Z pamiętnika
naszego
Championa



Platon to ogromny pieszczoch, gdy tylko popatrzy się w jego oczy, siada przy nogach, często też pcha się na kolana :), i zapomina o całym świecie, tonąc w rozkoszy drapania go za uchem. Wyczuwa również nastroje właściciela, zachowuje się wtedy jak najlepszy przyjaciel, który wysłucha każdego problemu.

Gdy wszyscy są w pracy, poza domem, czeka wiernie w swojej dużej budzie. Gdy tylko ktoś z domowników pojawi się na podwórzu, domaga się wypuszczenia ze swojej, równie dużej jak buda, zagrody. Wita się wtedy ze wszystkimi. Jak szalony podskakuje i biega w około. Aż dziwne, że tak duży pies potrafi być delikatny jak piórko i ostrożny jak saper, w stosunku do dorosłych oraz dzieci. Dla tych najmniejszych mógłby być nawet nianią.

Czasami jest bojaźliwy. Zdarza się to niezwykle rzadko. Nikt nie wie dlaczego akurat w danym czasie boi się głośnego warkotu autobusu albo nowego miejsca, do którego jest przywieziony. Kocha podróżować, w dużym bagażniku samochodu swojej pani. Rozgląda się wtedy badawczo i z reguły przez godzinę obserwuje sytuację. Gdy się upewni, że wszystko jest w porządku, wyskakuje niczym skoczek i ślini pieszczotliwie kogo spotka na swej drodze. Oczywiście na swoim terenie jest jak świetnie wykwalifikowany ochroniarz ale tylko wtedy kiedy nie śpi.

W garażu ma swoje posłanie - kołdra plus skóra z dzika, którą wprost uwielbia żuć. Wstaje dosyć wcześnie a swym donośnym szczeknięciem potrafi zbudzić niejednego. Rano pani podnosi klapę od garażu a Platon niczym królewicz wychodzi na frontową część podwórza. Je tam śniadanie i zaraz potem znów zapada w smakowity sen. Większość dnia, zwłaszcza kiedy jest gorąco, potrafi przespać. Jednakże nie odbija sobie tego w nocy, wtedy również śpi. O chrapaniu nie wspomnę. Wydaje takie dźwięki, że trudno byłoby to opisać. Można by powiedzieć że dach domu podnosi się w tym czasie :). Miewa także sny. Gdy śni mu się coś niedobrego 'popłakuje', gdy biega we śnie, rusza łapami leżąc. Nie idzie go wtedy dobudzić.

Bardzo łatwo go przystosować i przyzwyczaić do codziennych czynności. Trzeba tylko poświecić mu trochę czasu i być konsekwentnym w działaniu. Wtedy życie z tak 'ciężkim' pupilem jest lekkie i przyjemne.

design by Wojciech Soltysiak 2005